WYMAJONY KONKURS!
nagroda:
sesja zdjęciowa w plenerze
zasady:
-"zlajkuj" fanpage Studio Buffavento
- udostępnij zdjęcie z konkursowymi zasadami na swoim profilu
losowanie i wyniki Ostatniego Dnia Maja
POWODZENIA!
piątek, 17 maja 2013
sobota, 2 marca 2013
i na cóż mi ten Facebook?
Żeby być w nieustającym in-taczu z moimi byłymi, obecnymi, przyszłymi i potencjalnymi "pozerami" (modelami...)*, odważyłam się pojawić na Facebooku. Zatem wszyscy- lubimy!
* "klient" brzmi jakoś mało artystycznie ;)
* "klient" brzmi jakoś mało artystycznie ;)
wtorek, 26 lutego 2013
sobota w radiu :)
Dwu (równie poprawna forma jak "dwóch" - dla dociekliwych! było nie spać na lekcjach w szkole...) długowłosych brodatych panów-Maciek i Bizon- zaprosiło mnie do studia na nagranie ich audycji "Nie dla singli" , której posłuchać można w każdą sobotę o 20 na antenie Radia Żak ;)
Było fajnie, dość głośno, w sumie to była dobra zabawa- a nie robota... co chyba widać na zdjęciach!
Było fajnie, dość głośno, w sumie to była dobra zabawa- a nie robota... co chyba widać na zdjęciach!
czwartek, 14 lutego 2013
Atrakcyjni chłopcy w mundurach :)
W pewną niedzielę wybrałam się do Belska Dużego. Tego bowiem dnia delegacja przystojnych panów w mundurach uczestniczyła we Mszy Świętej w intencji Jana Kozietulskiego - patrona 3. Pułku Szwoleżerów Mazowieckich. Po mszy Szwadron Honorowy 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich im płk J. Kozietulskiego - czy raczej jego, wyżej wspomniana, delegacja - udała się na obiad do pałacu w Małej Wsi, na który zaprosili jego właściciele - rodzina Morawskich. Oczywiście ja również nie dałam się długo prosić o przyjęcie zaproszenia... I było wyśmienicie - obiad w towarzystwie panów w mundurach usługujących mi i zabawiających rozmową?! Godne polecenia każdej kobiecie!
Wprawdzie koni nie było (a cóż to za kawaleria bez koni?!), ale panowie obiecali, że jeśli przyjmę ich kolejne zdjęciowe zaproszenie - koni mi już wtedy nie zabraknie. Zobaczymy...
(o panach kawalerzystach więcej poczytać można tutaj: 3szwol.pl )
"chłopcy" nawet namówili mnie na wspólne zdjęcie (razem z właścicielami pałacu):
Wprawdzie koni nie było (a cóż to za kawaleria bez koni?!), ale panowie obiecali, że jeśli przyjmę ich kolejne zdjęciowe zaproszenie - koni mi już wtedy nie zabraknie. Zobaczymy...
(o panach kawalerzystach więcej poczytać można tutaj: 3szwol.pl )
"chłopcy" nawet namówili mnie na wspólne zdjęcie (razem z właścicielami pałacu):
czwartek, 7 lutego 2013
New light of tomorrow
Zdarzyło się ostatniego dnia stycznia bieżącego roku...
Ula, po odbyciu podróży-specjalnie do mnie!-z południa Polski do Łodzi, po burzy mózgów "co założyć", "jak umalować", pięknie zapozowała w towarzystwie mojej Panamy, Kariny, Kacpra i wszelkiej innej zwierzyny, która wcisnęła się w kadr :) wyszło tak, jak miało wyjść - czyli melancholijnie, ale z nadzieją na jutro.
pozowała: Urszula Makosz;
a jako asystent świetnie sprawdziła się Grażyna;
zdjęcia zrobiłyśmy w Stajni Oleńka;
a teraz mam ochotę na kucyki! kto chce zdjęcie z kucykiem? :P
I ponownie Karina - specjalnie dla Krzyśka :)
P.S.
Zazwyczaj przy obrabianiu zdjęć towarzyszy mi jakaś piosenka, melodia
czy konkretna płyta, co dla mnie - wielbicielki ciszy jest, powiedzmy,
dziwne. A zwykle właśnie to stanowi źródło nazw konkretnych sesji
zdjęciowych... jak i tym razem.
piątek, 1 lutego 2013
Kasia i Paweł na Wedding Fairy :)
Bardzo przyjemnie mi było przeczytać mejla od dziewczyn prowadzących blog Wedding Fairy, w którym "doniosły", że moje zdjęcia pojawiły się tam jako ilustracja i zobrazowanie Wielkiego Dnia Kasi i Pawła.
A przy okazji przeczytać pochlebną opinię Panny Młodej na własny temat :)
A przy okazji przeczytać pochlebną opinię Panny Młodej na własny temat :)
środa, 7 listopada 2012
Kasia i Piotr
Dawnom w Łazienkach nie była, a BUW odwiedziłam ostatni raz parę lat temu (ale leniuchowanie w jego ogrodach bardziej zostało mi w pamięci niż błądzenie pomiędzy nieskończonym regałami z książkami), warszawskie Stare Miasto tez stęskniło się za mną. A dzięki Kasi i Piotrkowi mogłam wrócić, odkryć na nowo miejsca, sycąc się barwami przepysznej jesieni, skąpanej w promieniach - bardzo ciepłego, jak na tę porę roku- słońca.
Najpierw wybraliśmy się w plener, a później -równo na czas-na plac Zamkowy, gdzie w Pałacu Ślubów Młoda Para przysięgła sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską - czyli założyła nową komórkę społeczną.
Najpierw wybraliśmy się w plener, a później -równo na czas-na plac Zamkowy, gdzie w Pałacu Ślubów Młoda Para przysięgła sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską - czyli założyła nową komórkę społeczną.
(W plenerze asystowała Halina)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























































